Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 9 stycznia 2014

Tańcowała igła z nitką...

I znowu wzięło mnie na szycie...Co chwilę do głowy przychodzi mi tysiąc różnych pomysłów, ale jakoś tak 99,9% z nich trudno mi zrealizować;) I tak wszystko kotłuje mi się w głowie, aż przychodzi moment i siadam do maszyny, raz, dwa, trzy i gotowe! Poniżej moja pierwsza sukienka dla Laurki z mojej starej sukienki;) Czyli recykling w modzie;) I coś dla starszych dziewcząt - kołnierzyki:)






 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz